Kurs EUR/USD wzrósł w czwartek przed godziną 11-tą do poziomu 1,2973 dolarów, tym samym niemal wyrównując tegoroczne maksimum z 5 czerwca br. na 1,2977 dolara.
Dzisiejsza zwyżka notowań EUR/USD, to efekt opublikowanego o godzinie 10-tej indeks klimatu gospodarczego monachijskiego instytutu Ifo. Ten, obrazujący nastroje wśród niemieckich przedsiębiorców indeks, w listopadzie niespodziewanie wzrósł do 106,8 pkt., wyrównując swój 15-letni rekord z czerwca br. Tymczasem rynek prognozował jego spadek do 105,2 pkt. z 105,3 pkt. przed miesiącem.
Analiza techniczna wskazuje obecnie, że trwające od dwóch dni zdecydowane wzrosty eurodolara (z 1,2843 do 1,2961 o godzinie 11:41), to może być dopiero, początek mocnej fali wzrostowej. Kurs EUR/USD wybił się bowiem z półrocznego trendu bocznego 1,2500-1,2950 dolara. To otwiera drogę do maksimów z grudnia 2004 roku, czyli 1,366 dolara.
Wybicie z tak długiej stabilizacji, każe ponadto oczekiwać, że euro może w szybkim tempie zbliżyć się do tego poziomu. Są ku temu poważne przesłanki fundamentalne. Jak chociażby zagrożenie recesją w USA, na co aktualnie wskazuje sytuacja na amerykańskim rynku nieruchomości. Czy też perspektywa przyszłych obniżek stóp procentowych przez Fed, w celu ratowania gospodarki USA, co wpłynie na zmniejszenie atrakcyjności inwestycyjnej dolara. Póki co, większość rynku nie jest świadoma tych zagrożeń. Najlepiej mogą świadczyć o tym ostatnie rekordy wszech czasów indeksu DJIA. Gdy jednak rynek tę świadomość osiągnie, niewielu będzie chciało mieć dolara w portfelu.
Z punktu widzenia analizy technicznej, dopóki euro znajduje się ponad poziomem 1,29 dolara, preferowany jest wzrostowy scenariusz. Ewentualny powrót EUR/USD poniżej poziomu 1,29 dolara, jeszcze nie zaneguje wzrostowego scenariusza dla tej pary. Wówczas będzie on tylko zagrożony. Dopiero powrót poniżej 1,28 dolara pozwoli wykluczyć wzrosty do 1,3666.
źródło: XTB







