Wraz ze zbliżaniem się świąt, handel na rynku forex normalizuje się. Przewaga dolara nadal jest widoczna i w tym roku nie można się już spodziewać żadnych, poważnych zmian. Oczekuje się, iż Fed będzie zmieniał swoją obecną politykę "szybciej niż później".
Indeks Chicago Fed wzrósł w listopadzie do poziomu -0.32, z -1.02 odnotowanych w październiku. Sytuacja gospodarcza w tym rejonie ulega więc poprawie. Odnotował to zresztą sam Fed, zauważając, iż kolejne odczyty tego wskaźnika są typowe dla fazy gospodarczej tuż po recesji.
Według prognoz PKB dla Wielkiej Brytanii wzrośnie w 2010 roku o 1.2%. Nowe prognozy są więc wyższe - wcześniej zakładano wzrost na poziomie 0.9%. Według tych samych prognoz Bank Anglii powinien podnieść swoje oprocentowanie z 0.5% do 2.0%.
Masaaki Shirakawa, prezes Banku Japonii, powiedział, iż niskie oprocentowanie banku będzie utrzymywane "cierpliwie". Działa to oczywiście na korzyść pary USD/JPY, która dynamicznie wczoraj rosła. Dolar zmaga się teraz z oporem w postaci górnego ograniczenia kanału spadkowego. Kluczowym oporem jest poziom 92. Pokonanie tego obszaru powinno zakończyć spadkowy trend na tej parze. Wsparciem pozostaje poziom na
wysokości 90.








