Omawiana przez nas wczoraj korekta zaczyna przybierać niebezpieczne kształty. Euro wyraźnie słabnie, a dolar po raz kolejny pokazał swoją siłę. Co prawda kluczowe opory nie zostały przez niego pokonane, jednak trzeba uważać.
Z wczorajszych publikacji można wyróżnić dwie - produkcję przemysłową w Niemczech oraz deficyt w handlu Wielkiej Brytanii. W tym pierwszym przypadku odnotowano zauważalny wzrost, ponad oczekiwany wynik. Deficyt w handlu na wyspach był mniejszy od prognoz analityków.
Tak jak już pisaliśmy, publikacji makroekonomicznych będzie coraz więcej, wraz ze zbliżaniem się do końca tygodnia. Dziś trochę danych o produkcji we Francji i Wielkiej Brytanii. Po południu poznamy wartość indeksu wskaźników wyprzedzających w USA, a w piątek dane o inflacji.
Tydzień rozpoczynaliśmy od analizy pary EUR/JPY. Długi, czarny cień piątkowej świecy dalej ciąży nad tym rynkiem. Jako plus zaliczyć można fakt, iż rynek nie załamał się jeszcze po takiej świecy. Z drugiej strony, budowany od kilku dni trend boczny może zakończyć się dynamicznym ruchem - w dowolną ze stron. Ruch na tej parze może być prognostykiem dla zachowania pozostałych par z euro.
źródło: Forex - Desk







