2008-10-01 06:40
Rząd planuje wydłużenie czasu pracy nawet do 65 godzin tygodniowo, bez konieczności oddawania wolnego - pisze "Rzeczpospolita". Gazeta podkreśla jednak, że pracownik musiałby się na to zgodzić.
Jedynym ograniczeniem byłoby prawo pracownika do 11-godzinnego odpoczynku w ciągu doby i 35 godzin wolnego w ciągu tygodnia.
"Rzeczpospolita" przypomina, że tej chwili zasadą jest 8-godzinny dzień pracy, 40-godzinna norma tygodniowa i maksymalnie 8 nadgodzin. Po zmianach zatrudniony mógłby spędzać w pracy nawet 13 godzin dziennie. Jest to tak zwana klauzula opt-out, która pozwala znieść obowiązujące ograniczenia, jednak tylko wobec pracownika, który się na to zgodzi. Jeśli odmówi, firma nie zwolni go z tego powodu.
Według "Rzeczpospolitej", rząd proponuje również, by wydłużenie czasu pracy można było stosować wyłącznie do zatrudnionych na czas nieokreślony.
16 października 2008 14:14 Marek (gość)
Do Rafała i Matki,
Wy chyba wciąż żyjecie w innych czasach, bo obecnie PRACODAWCA g....o może. Jak zwalnia pracownika musi zapłacić odprawy, urlopy etc, ale jak pracownik chce odejść to może to zrobić natychmiast i w nosie ma straty pracodawcy, a jeśli pracodawca chce go zatrzymać to za 50 zł kupi sobie zwolnienie lekarskie. Ostatnio zostałem okradziony przez pracownicę i co z tego, że miały odpowiedzialność materialną a my wygraliśmy sprawę skoro pracują za najniższą krajową i komornik nie może im zabrać nawet złotówki.Ja jestem pracodawcą i bardzo mocno trzymam kciuki za tą zmianę i na pewno nie zwolnię pracownika jak będzie potrzeba pracować dłużej a on mi odmówi, natomiast dzisiaj nawet jak pracownik chce pracować dłużej aby więcej zarobić to nie może. I przy okazji mimo że płacimy prawie dwa razy więcej niż minimum to od dwóch miesięcy nie możemy znaleźć sprzedawcy do sklepu.
pozdrawiam
13 października 2008 06:46 matka (gość)
oczywiscie ze zwolni,oni wszystko mogą a my pracownicy nie mozemy nic.do dupy z takim prawem.Jezeli juz niech mezczyzni pracuja 13 gozin a nie matki mające małe dzieci ktorymi trzeba sie zajac
10 października 2008 19:21 rafalS (gość)
>Jeśli odmówi, firma nie zwolni go z tego powodu.
owszem zwolni, wymyśli tylko pretekst