2008-04-24 06:54
Nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych z 2007 roku dała 800 tysiącom lokatorów spółdzielczych mieszkań prawo do ich wykupienia za symboliczną kwotę. Tymczasem zamiast tanich mieszkań panuje chaos, a spółdzielnie mieszkaniowe zalewa stos wniosków - donosi "Gazeta Wyborcza".
Mieszkanie wykupiła tylko część chętnych, na przykład około tysiąca na 4 tysiące wniosków zrealizowała Poznańska Spółdzielnia Mieszkaniowa. Natomiast koszalińska spółdzielnia Przylesie na 2,5 tysiąca wniosków zrealizowała około 400.
Ustawa mieszkaniowa przewidywała, że każdy, kto zajmuje mieszkanie lokatorskie i spłacił koszty jego budowy, może stać się właścicielem po dopłaceniu nominalnej kwoty umorzonego przez państwo kredytu - pisze gazeta.
Ustawa gwarantowała uwłaszczenie w trzy miesiące. Za niedotrzymanie terminów grożą kary:- grzywny, a nawet ograniczenia wolności - przypomina "Gazeta Wyborcza".
Zdaniem lokatorów spółdzielczych mieszkań prezesi celowo odwlekają lub wręcz uniemożliwiają im uwłaszczenie, gdyż dla wielu spółdzielni może to oznaczać koniec ich istnienia.