2008-07-07 10:47
Jeszcze pod koniec 2007 r. ceny nieruchomości spadały głównie w USA, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Prędzej czy później przeceny ogarną jednak także i inne rynki - pisze "Rzeczpospolita".
Spośród krajów w których regularnie publikowane są dane o cenach nieruchomości, tylko w 13 z nich mieszkania i domy w I kw. tego roku drożały - podsumowali analitycy Global Property Guide.
Według Piotra Kuczyńskiego analityka z firmy Xelion na świecie zaczął się proces przecen, który potrwa przynajmniej kilka lat
- Boom nieruchomościowy narastał latami, gdy była bardzo niska inflacja. Ale teraz weszliśmy w okres rosnących cen surowców, płac i co za tym idzie, coraz większej inflacji, dotykającej właściwie już cały świat. W efekcie w kolejnych krajach drożeją kredyty, co pociąga za sobą spadek zainteresowania nieruchomościami - dodaje Kuczyński.
"Wśród państw, w których ceny nominalne wzrosły, są Słowacja i Bułgaria (po ponad 30 proc.). Ale to głównie efekt tzw. małej bazy" - zauważa "Rz".