2008-06-06 07:23
Strajk pocztowców dezorganizuje handel internetowy. Klienci nie zamawiają towaru, bojąc się, że nie dotrze, tysiące osób czekają na paczki. A sklepy internetowe liczą straty i odgrażają się, że przestaną korzystać z usług Poczty - pisze "Gazeta Wyborcza .
Strajk może pokrzyżować szyki nie tylko właścicielom e-sklepów, ale również kilku milionom handlujących na aukcjach internetowych - podkreśla "Gazeta Wyborcza".
Rzecznik Allegro.pl Patryk Tryzubiak zapewnił, że liczba aukcji się nie zmniejsza. Jego zdaniem, użytkownicy wiedzą, jak sobie radzić i wybierają na przykład odbiór osobisty towaru lub firmy kurierskie. Wielu handlujących, z którymi rozmawiała "Gazeta", twierdzi jednak, że do wyjaśnienia się sytuacji Poczty, wstrzymuje się z zakupami.
Drobne e-sklepy mają problem, bo zwykle nie stać ich jeszcze na podpisanie umów o stałej współpracy z firmami kurierskimi. A e-commerce w Polsce to głównie młody rynek - z raportu dwóch serwisów internetowych wynika, że połowa e-sklepów istnieje w sieci krócej niż dwa lata, a ponad 60 procent jest obsługiwanych przez jedną lub dwie osoby. Te małe rodzinne przedsiębiorstwa de facto skazane są na Pocztę Polską.
Rynek handlu internetowego błyskawicznie rośnie. Jak wynika z danych GUS, w 2007 roku towary i usługi kupowało lub zamawiało przez internet w Polsce blisko 5 milionów osób - o prawie milion więcej niż rok wcześniej.