Kierowcy nie chcą korzystać z nowego darmowego odcinka autostrady A2 między Nowym Tomyślem a Świeckiem - donosi "Puls Biznesu". Większość z nich jedzie zazwyczaj tylko 17 kilometrów do Rzepina i tam zjeżdża z nowej autostrady.
Okazuje się, że choć uruchomiony miesiąc temu 100-kilometrowy odcinek do maja będzie darmowy, to brakuje na nim zjazdu z węzłów. Kierowcy, którzy wiozą towar do polskich odbiorców - czytamy w "Pulsie Biznesu" - muszą zjechać albo w Nowym Tomyślu albo w Rzepinie, bo zbudowany w połowie trasy węzeł Jordanowo jest nieczynny. Nie doprowadzono jeszcze do niego drogi ekspresowej. Gotowe są węzły w Trzcielu i Torzymiu, ale drogi odprowadzające z nich ruch nie są przystosowane do transportu ciężkiego.








