Końcówka poniedziałkowej sesji na Wall Street stała pod znakiem odrabiania strat powstałych, gdy indeks wskaźników wyprzedzających okazał się nieco gorszy od oczekiwań. W prawdzie nie udało się ich zredukować do zera (DJIA i S&P500 straciły w przedziale 0,3-0,4 %) lecz i to wystarczyło do poprawy nastroi na rynkach europejskich.
Dodatkowy zastrzyk optymizmu nadszedł ponadto z Azji, gdzie Azjatycki Bank Rozwoju podwyższył we wtorek prognozy wzrostu gospodarczego dla rozwijających się państw tego regionu.
Wtorkowy poranek przyniósł zatem na Starym Kontynencie ruch w górę powielony przez GPW. Dla tej ostatniej był to nie lada wysiłek, gdyż jej główny indeks już na wstępie został osłabiony przez odcięcie dywidendy z PKOBP tracąc 10 pkt. Mimo to siłami KGH oraz pozostałych przedstawicieli sektora bankowego otwarcie uplasowało się na poziomie 2149 pkt. W ostatnim czasie dodatnie otwarcia na GPW z reguły wykorzystywane były do zasypania rynku podażą, tym razem jednak stało się inaczej. Popyt skorzystał z układu technicznego, jaki na wykresie godzinowym stworzył kilkunastogodzinny kanał. Przełamanie pułapu tej formacji w jednej chwili przekształciło ów kanał w formację kontynuacji zdolną doprowadzić indeks do konfrontacji z linią miesięcznego trendu spadkowego. W przeciągu jednej godziny WIG-20 wspierany przez 5 i 4 % zwyżki odpowiednio KGH i PKN przekroczył poziom 2200 pkt., zaś po południu pokonany został wrześniowy spadkowy trend. Zaprezentowane o 14.00 odczyty makro z krajowego podwórka nie zmieniły nastroi graczy, poziom inflacji bazowej okazał się zgodny z prognozami. Byki bez przeszkód utrzymały swoje zdobycze do końca notowań, a WIG-20 podsumował dzień 5 % zwyżką.
Dzisiejsza diametralna zmiana układu technicznego indeksu nie przesądza jeszcze o zakończeniu trendu bocznego, który od III - ciej dekady lipca przyjmuje formę oscylacji wokół poziomu 2150 pkt. Przełom mógłby nastąpić dopiero w chwili ustanowienia nowych maksimów impulsu. Znacznie więcej nt. szans popytu na korzystne dla siebie rozstrzygnięcia będzie można powiedzieć po teście oporu na poziomie 2260 pkt. To tam wygasa zasięg zwyżki z flagi (wykres 60-min) i tam też można oczekiwać szczególnie zaciętej walki. Godzinowe wskaźniki średnioterminowe bez bagażu negatywnych dywergencji są gotowe wesprzeć nowe próby wzrostowe.
źródło: DM BOŚ







