RSS
Giełdy, waluty, inwestycje i finanse osobiste
Rynek.net
22 05 2012

Wall Street nadaje tonPrzez znaczną część czwartkowej sesji Wall Street poszukiwała kierunku w jakim mogłaby się udać będąc tuż pod styczniowym szczytem. Obawy o kondycję chińskiej gospodarki, która zaczęła borykać się z rosnącą inflacją mieszały się z korzystnymi danymi makro napływającymi z rynku pracy.

Ostatecznie jednak w końcówce dnia przeważył optymizm i indeksy solidarnie zyskały po 0,4 %. Tym sposobem indeks S&P500, mierzący najszerszy segment Wall Street, znalazł się w sąsiedztwie tegorocznego maksimum. To wydatnie podniosło rangę publikowanych w piątek danych o dynamice sprzedaży detalicznej i zdecydowało o przebiegu całej sesji na europejskich parkietach.

Na początek WIG-20 zyskał 0,5 % i oddalił się od wsparcia w rejonie 2400 pkt. Podtrzymane zostało kilkudniowe status-quo, które przyjęło postać lekko nachylonego w górę dryftu  bocznego. Zabrakło jednak determinacji potrzebnej do ustanawiania nowych maksimów impulsu. Wyczyn w postaci porannej luki wyczerpał kupujących do tego stopnia że przez kolejne dwie godziny indeks skonsolidował się na wąskiej półce w rejonie otwarcia styczniowej luki bessy (2417). Ten stan zapewne utrzymałby się do czasu publikacji danych z USA, ale słabnący dolar oraz zaskakująco wysoki odczyt styczniowej produkcji w Eurolandzie (1,7 % wobec oczekiwanych 0,8%) sprawiły, że nastroje wśród graczy wyraźnie się poprawiły. Po 14.30 stały się jeszcze lepsze. Sprzedaż detaliczna w USA mile zaskoczyła, gdyż zamiast spadku o 0,2 % wzrosła o 0,3 %. Od tego momentu wszystkie oczy skierowane zostały na Wall Street, gdzie ważyły się losy kluczowego oporu. Niestety, wstrzemięźliwość jaką wykazali się gracze za oceanem na początku sesji, zdecydowała o podażowej końcówce notowań w Warszawie i powrocie WIG-20 do poziomu z otwarcia sesji (2415 pkt.).

W mijającym tygodniu kontynuacja zakupów w tym samym tempie jak w pierwszym tygodniu marca nie była możliwa ze względu na nagromadzenie oporów zalegających tuż poniżej styczniowego szczytu. Już samo wejście do tej strefy należy jednak ocenić bardzo pozytywnie. Popyt, który nie dawno bronił się na poziomie średniej 55 tygodniowej, obecnie wydaje się być stroną dyktującą warunki w górnych partiach horyzontu, ale czy do końca? Ten znak zapytania wynika z faktu, iż 3-ci z rzędu tydzień obroty utrzymują się na niskim poziomie. Trzeba się liczyć z tym, że podaż drzemie na wyższych poziomach. Co może ją uruchomić? W tym kontekście warto obserwować wykres RSI, gdzie od października ub.r. kształtowana jest negatywna dywergencja. Reprezentująca ją linia spadkowego trendu będzie testowana w nowym tygodniu notowań.

źródło: DM BOŚ