Poniedziałek na GPW zaczynamy niemalże w tym samym miejscu, co tydzień temu, podobne są też nastroje rynkowe. Przede wszystkim indeksy amerykańskie cały czas przesuwają się do przodu, a spadająca zmienność utrwala siłę ich trendu zwyżkowego.
Dodatkowo wciąż na wysokich poziomach znajduje się cena miedzi, choć w przeciwieństwie do Wall Street tutaj zamiast konsolidacji widzimy zatrzymanie trendu przy szczycie. W takim korzystnym otoczeniu zewnętrznym jest tylko jedno poważne "ale", a mianowicie utrzymujący się brak wzrostowej reakcji rynku warszawskiego reprezentowanego przez indeks WIG20. Podobnie jak tydzień temu uważam, że ta dysproporcja w ciągu kilku tygodni powinna się wyrównać, przy czym nadal bardziej obstawiałbym wariant cofnięcia S&P500 od nagłego powrotu kapitału i skoku w górę na GPW.
Na szczęście ruch boczny WIG20 nie przeszkadza krajowemu kapitałowi w skoncentrowaniu się na małych i średnich spółkach. Moim zdaniem w najbliższych dniach cały czas warto skupić się na tym, relatywnie silnym segmencie naszego parkietu.
Wśród największych spółek warto przyglądać się notowaniom PKO BP. Kurs znajduje się blisko linii trendu spadkowego i wyjście powyżej 43 zł może być sygnałem nie tylko lepszego okresu dla tego banku, ale i dla całego segmentu największych spółek.
źródło: BDM







