Na warszawskim parkiecie trzecia sesja pod rząd kończy się zwycięstwem byków. Skala wzrostu głównego indeksu nie powala na kolana, ale liczy się ogólny rezultat, a ten zostanie zaliczony na konto kupujących. Handel odbywa się na coraz wyższych obrotach i na koniec czwartkowej sesji został podliczony na 1 743mln zł, co stanowi rekord od sierpnia tego roku.
To potwierdza siłę strony popytowej i jest dobrym prognostykiem na przyszłość. Po trzydniowym rajdzie w górę rynek powinien odpocząć. Dzień realizacji częściowych zysków prawdopodobnie wystąpi dzisiaj, jednak to nie powinno przeszkodzić w późniejszej kontynuacji trendu wzrostowego.
Wczorajsze dane makroekonomiczne ze Stanów miały ogólnie pozytywny wydźwięk. Spadła liczba pobrań o zasiłek dla bezrobotnych, choć nie zmienia to ogólnej sytuacji na amerykańskim rynku pracy, która nadal pozostaje w mało klarowna. Dziś poznamy kolejne dane z tego obszaru gospodarki. O godz.14.30 nastąpi odczyt stopy bezrobocia w USA oraz poznamy dynamikę zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym i prywatnym.
Na głównych rynkach walutowych ostatnia sesja niewiele wprowadziła znaczących zmian. Decyzja Europejskiego Banku Centralnego była zgodna z konsensusem. Rynek nie oczekuje zmian kosztu pieniądza w tym roku. Pierwsza podwyżka w wysokości 25 punktów bazowych do 1,25proc., oczekiwana jest dopiero w IV kwartale 2011 roku. Kolejne podwyżki po 25pkt. prognozowane są w I i II kwartale 2012 roku. Notowania euro dolara oscylowały w wąskim zakresie tworząc trend boczny. Piątkowa sesja może okazać się kopią wczorajszych notowań, aczkolwiek w dłuższej perspektywie nadal powinna dominować strona popytowa. Niewielka korekta(do 1,2780) może wystąpić. Ważne wsparcie to poziom 1,2780. Na spadek kursu pary funt dolar należy być przygotowanym w dzisiejszej sesji. Celem niedźwiedzi jest tygodniowe minimum - 1,5335. Groźba spadku notowań występuje również na rynku dolar jen. W tym przypadku możliwy jest zjazd w rejon 83,65.
źródło: FTS Capital Group







