RSS
Giełdy, waluty, inwestycje i finanse osobiste
Rynek.net
21 05 2012

Poziom 2400 pkt. pod kontroląPo dość nudnej sesji, nie licząc chwili większych emocji, po godzinie 14.30, gdy napłynęły dane z USA, GPW kończy dzień przy poziomie 2400 punktów. Po silnej serii wzrostów nadal nie mamy zatem korekty spadkowej, a rynek przyglada sie giełdom w USA, gdzie testowane sa szczyty z roku bieżącego. Najważniejszy jest oczywiście S&P 500, bo Nasadaq już poprawił najlepszy roczny rezultat.

Trochę to przypomina sytuację na GPW, gdzie "mniejszy" indeks, czyli mWIG40 testuje szczyty i zachowuje sie dużo lepiej niz indeks blue chipów. Atak na szczyty coraz wyraźniej zbiega się w czasie z wygasającymi już tuż tuż... marcowymi instrumentami pochodnymi. Widać sporo detarminacji, aby indeksy czy surowce dotrwały do tego czasu na jak najwyższych poziomach. Widać także próby przełamania konsolidacji na eurodolarze, a ewentualne osłabienie dolara mogłoby być kolejnym, krotkoterminowym impulsem dla rynku surowców i akcji. Roczne szczyty indeksów w USA są tak blisko, że grzechem byłoby nie spróbować ich zaatakować, tym bardziej , iż w USA szykuje się kolejny druk dolarów - tym razem 180 mld na walkę z bezrobociem i tworzenie miejsc pracy.

W ostatnich dniach brak jest jakichś kluczowych danych makro, które mogłyby wyrządzić rynkom szkodę w tym marszu w góre. Wszyscy zdążyli sie już przyzwyczaić, iż dane z amerykańskiego rynku nieruchomości są złe i nikogo to nie dziwi, a ostateczne odczyty, wcześniej już publikowanych danych z innych segmentów (np. PKB), nie odbiegają w znaczący sposób od pierwszych szacunków. Dziś pojawiła się np. informacja o japońskim PKB za IV kwartal, dość zbieżna z wcześniejszymi odczytami, co spowodowało jednoprocentowy wzrost indeksu Nikkei.

Na GPW czynnikiem hamującym są dziś z pewnością wypowiedzi polityków o tym, iż w połowie maja może nastapić giełdowy debiut PZU, a to na pewno będzie oznaczać krotkoterminowy odpływ kapitału z GPW (a przynajmniej mniejsza aktywność na rynku wtórnym). To jedna wciąż dość odległa perspektywa - dziś najważniejsze są informacje o skutecznym/lub nie ataku na szczyty w USA. Można odnieść wrażenie, że byki mają, jak na razie, sytuacje pod kontrolą, choć czasem robi się nerwowo (istnieje przecież ryzyko podwójnego szczytu).

źródło: BDM