Wczorajsza sesja na rynku terminowym zakończyła się 21pkt wzrostem, przez co FW20 znalazł się na wysokości 2498pkt notując zwyżkę wynoszącą 0,9%. Baza po sesji wynosi +3pkt, a LOP dla wszystkich serii kształtuje się na poziomie 108 782 szt.
W poniedziałek po udanej próbie sforsowania oporu na wysokości 2500pkt determinacja byczego obozu w końcówce nieznacznie się osłabiła, co sprawiło, iż ostatecznie FW20 handel zaskoczył 2pkt niżej. Przez cztery kolejne sesje byki dominują na rynku, jednakże w którymś momencie strona przeciwna może zaatakować. Patrząc na pozytywnie zakończoną sesję w USA, gdzie tamtejsze indeksy zyskały ponad 1% oraz w miarę neutralne zakończenie w Azji w dalszym ciągu bardziej prawdopodobne są próby ataku na wyżej wymieniony opór niż spadki w okolice odleglejszych wsparć ukształtowanych na poziomie 2460pkt.
O godz. 8. entuzjazm hamują amerykańskie futures, które aktualnie notowane są po czerwonej stronie ze stratą 0,2%, co tym samym może negatywnie wpłynąć na otwarcie w Warszawie. Kontrakty na niemiecki DAX oraz francuski CAC40 wskazują, iż tamtejsze rynki kasowe otworzą się na neutralnych poziomach, dlatego biorąc pod uwagę powyższe czynniki na początku dzisiejszej sesji FW20 może również rozpocząć handel w pobliżu poziomu 2500 pkt. Tylko od determinacji byczego obozu zależeć będzie dalszy przebieg notowań i ewentualna walka o wyższe poziomy, a pierwszym oporem może okazać poziom 2520 i 2540 pkt.
W dalszym ciągu pozostajemy pod istotnym wpływem giełd światowych, jednakże brak istotnych doniesień makro z Europy nie będzie sprzyjał bardziej zdecydowanym ruchom, co może prowadzić do ruchu bocznego na naszym parkiecie. Pod koniec sesji napłyną dane z USA dotyczące Indeksu S&P/Case-Shiller Composite 20 oraz Indeksu zaufania konsumentów (godz. 16).
źródło: BDM







