Pierwsza w nowym tygodniu sesja przebiegała pod dyktando popytu, który od początku dnia kontrolowały sytuację. Wzrost na koniec sesji dla WIG20 wyniósł 3,8% a zamknięcie wypadło na poziomie 2197,0 pkt.
Pod nieobecność, mających przedłużony weekend Amerykanów, obroty były dość nikłe i dla WIG20 wyniosły 798,7 mln PLN. Dziś rano na azjatyckich parkietach przeważał kolor zielony. Japoński Nikkei225 zyskał 0,7%. Kontrakty na amerykańskie indeksy także notowane są rano na plusach, jednak nie są one zbyt duże (S&P500 futures zyskują około 0,8%). Wczorajsza sesja pozwoliła na odrobienie przez WIG20 części strat z ubiegłego tygodnia. Jednak byki zatrzymały się przy pierwszym znaczącym oporze w postaci 2200 pkt.
Impulsem do dalszego rozwoju sytuacji powinien być powrót do handlu na Wall Street. Poranne zachowanie tamtejszych kontraktów nie wskazuje na razie aby wczorajsze spore wzrosty w Warszawie mogły znaleźć głębsze uzasadnienie. Jeżeli jednak popyt na naszym parkiecie nie odpuści i poradzi sobie z poziomem 2200 pkt, kolejnym oporem jest strefa 2240-50 pkt. Pierwszego poważnego wsparcia można szukać w okolicach 2150-60 pkt. Podobnie jak wczoraj zabraknie dziś danych makroekonomicznych, które mogłyby być znaczącym impulsem dla rynku.
źródło: BDM







