Wczorajsze notowania WIG20 rozpoczęły się kilka punktów poniżej bariery 2600 pkt. Byki jednak już trzeci raz z rzędu nie były w stanie zebrać się do skutecznego ataku na ten poziom, co tym razem nie pozostało bez konsekwencji. Podaży udało się sprowokować korektę aż do 2550 pkt. Końcówka przyniosła jednak odbicie i WIG20 zakończył dzień na poziomie 2571,4 pkt, po spadku o 0,8%.
Sesja na Wall Street miała dość zmienny przebieg. Zaczęła się słabo, z czasem jednak byki odrobiły straty, by jednak w drugiej części dnia oddać zupełnie pole niedźwiedziom. Na zamknięciu DJIA stracił 0,7%, S&P500 spadł o 0,8%, znajdując się znów poniżej czerwcowo-sierpniowych szczytów.
Indeksy w Azji nie wskazują dziś rano jednoznacznego kierunku. Japoński Nikkei225 stracił na 1,0%. Rano mieliśmy prawdopodobnie do czynienia z drugą w tym tygodniu interwencją japońskiego banku centralnego. USD umocnił się gwałtownie wobec jena, w kolejnej godzinie zaczął jednak oddawać pole. Futures na S&P500 wskazywały rano na minimalne plusy.
Z danych makro poznamy dziś m.in. niemiecki indeks Ifo (10.00, prognoza 106,2 pkt), dynamikę zamówień na dobra trwałego użytku w USA za sierpień (14.30, prognoza +1,0% m/m) oraz sprzedaż nowych domów za ten sam miesiąc (16.00, prognoza 285 tys). Wsparciem dla WIG20 jest 2550 pkt, a niżej okolice 2534-35 pkt. Naturalnym oporem pozostaje 2600 pkt.
źródło: BDM







