Indeks S&P500 rozpoczął sesję nieco poniżej wczorajszego zamknięcia. Po niecałej godzinie handlu szybkim ruchem cofnął się o kilka punktów, spadając minimalnie poniżej poziomu 1190 pkt (-0.6%). Ruch ten nie był już jednak kontynuowany, lecz wykorzystano go do kupna akcji.
Do końca sesji trwało stopniowe odrabianie strat. Ostatecznie S&P500 zyskał skromne 0.07%, kończąc na poziomie 1197 pkt. Była w ostatniej godzinie próba zbliżenia się do 1200 pkt, ale wciąż nie udało się go "dotknąć" (maksimum sesji: 1199 pkt). Dow Jones zyskał dziś 0.12% i drugi dzień utrzymuje się powyżej 11 000 pkt. Nasdaq wzrósł o 0.33%.
Deficyt handlowy USA w lutym poszerzył się do 39.7 mld USD z 37 mld. Rynek oczekiwał 39 mld. W lutym eksport wzrósł o 0.2% m/m, a import o 1.7%. Tym razem za poszerzeniem deficytu nie stał rosnący import paliw (tzn. ten wpływ był znacznie mniejszy), ale rosnący import dóbr konsumenckich oraz dla przemysłu. Kolejny sygnał, że przedsiębiorstwa w USA odbudowywują powoli zapasy i mają większe przekonanie do gospodarki. W ujęciu rocznym eksport rośnie o 14.3% (poprzednio 15.3%), a import o 23.3% (pop. 13.7%).
Rozczarował indeks NFIB obrazujący nastroje wśród małych przedsiębiorstw. Spadł o 1.2 pkt do 86.8, co jest bardzo niskim poziomem. Indeks ten podobnie jak indeksy nastrojów konsumentów po lekkim odbiciu w połowie zeszłego roku nie ma ochoty dalej rosnąć i nadal jest na recesyjnych poziomach. Ponieważ mały biznes w USA odpowiada za tworzenie największej liczby nowych miejsc pracy, to też nastroje w nim panujące są bardzo ważne. Jak na razie w szacunkach ekonomistów dla gospodarki USA na ten rok rzadko jest brane pod uwagę ożywienie w tym sektorze.
Wczoraj po sesji Alcoa nieoficjalnie rozpoczęła sezon wyników spółek w USA. Zysk netto na akcję w wysokości 10 centów producenta aluminium był zgodny z oczekiwaniami, jednak sprzedaż była o prawie 7% niższa od prognoz. Mimo to i tak przychody były o 18% wyższe niż rok temu. Alcoa była dziś spółką najwięcej tracącą w indeksie DJIA: -1.6%. UBS obniżyło rekomendację dla spółki z "kupuj" do "neutralnie". Kolor czerwony rozkładał się mniej więcej po równo z zielonym w indeksie. Blisko 1% traciły walory Boeinga (-1%), Caterpillar (-0.8%), chemicznego Du Pont (-0.8%) czy spółki telekomunikacyjnej AT&T (-0.7%). Najwięcej zyskiwał Home Depot (+2.6%), General Electric (+1.3%), American Express (+1%) oraz Intel (+1%). Gigant IT podaje po sesji wyniki kwartalne. Przed czwartkowymi wynikami rośnie też kurs Google (+2.45%).
UBS oprócz Alcoa wydał też rekomendację dotyczącą banków regionalnych w USA. Analitycy zalecają sprzedaż akcji takich spółek jak: KeyCorp (-2.4%), Huntington (-5.6%) czy Regions Financial (-4.6%).
W ostatnich trzech dniach tygodnia czeka nas seria bardzo ważnych danych makro oraz wyniki kilku potężnych spółek.
źródło: Noble Funds







