2008-07-02 10:07
Podstawowy indeks japońskiej giełdy Nikkei 225 stracił w środę na wartości 1,3 proc., co oznacza dziesiątą spadkową sesją z rzędu - to najdłuższa seria od 1965 r.
Japońska gospodarka bazująca w ok. 80 proc. na eksporcie łapie zadyszkę: z jednej strony ze względu na spadki konsumpcji w USA i Europie, które są największymi rynkami zbytu, z drugiej wysokie ceny transportu sprawiają, że nawet dostawy do Chin oraz Indii w mniejszym stopniu odczuwających spowolnienie, stają się mało opłacalne.
Najdynamiczniejsze azjatyckie rynki wschodzące charakteryzują się mało wydajnym wykorzystaniem energii, dlatego przy obecnych cenach ropy naftowej nie będą w stanie podtrzymać kilkunastoprocentowego tempa rozwoju. Mimo to największe japońskie koncerny z Sony na czele zapowiadają, że nadal będą stawiać na te właśnie kraje, aby uniezależnić się w przyszłości od zawirowań na starym kontynencie i w USA.
Autor: