
9 czerwca 2009
Analitycy twierdzą, że gdyby nie program "Rodzina na swoim" ceny mieszkań najpewniej spadałyy szybciej. Ten program bowiem ożywił rynek mieszkaniowy - pisze "Gazeta Wyborcza".
Bank Gospodarstwa Krajowego, który zarządza tym programem, informuje że tylko w maju skorzystało z niego blisko 3 tys. rodzin.
Ekonomiści oceniają, że co piąty kredyt to kredyt z dopłatą.
Jednak eksperci zauważają, że program oddziaływuje na poziom cen i zakłóca działąnie sił rynkowych. Sprzedający mieszkania bowiem dostosowują swoje ceny do wymogów programu. Jednym z nich jest cena metra kwadratowego. Żeby dostać budżetową dopłatę np. w Warszawie, mieszkanie nie może kosztować więcej niż ok. 7,2 tys. zł za m kw.
Dla wielu warszawskich deweloperów ten pułap jest w pełni satysfakcjonujący. Najprawdopodobniej gdyby był niższy, deweloperzy byliby zmuszeni do jeszcze większych ustępstw cenowych - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
Źródło: Rynek.NetNiniejszy dokument znajduje się pod adresem: http://www.rynek.net/nieruchomosci/rodziny-na-swoim-za-wiekszy-kredyt