
19 czerwca 2009
Zbliża się okres zbiorów, producenci, przetwórcy warzyw i owoców potrzebują gotówki. Banki jednak tną kredyty obrotowe - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
W I kwartale bieżącego roku zadłużenie firm w bankach zwiększyło się ledwie o 250 mln zł. Z danych NBP wynika, że przed rokiem wzost wynosił 5 mld zł.
Bankowcy boją się bowiem fali updłości przedsiębiorstw.
W ubiegłych latach na gorący okres producenci i przetwórcy żywności po prostu zwiększali w bankach swoje linie kredytowe. W tym roku nie mogą, bo bankowcy kredyty obrotowe traktują jak zło konieczne. Albo cofają firmom limity w całości, albo drastycznie je ograniczają.
Do tego przedsiębiorcy narzekają, że choć banki niechętnie dają kredyty to błyskawicznie wystawiają rachunki - za rozpatrzenie wniosku, wystawienie promesy, przedłużenie kredytu itp.
Ekonomiści nie mają wątpliwości, że brak kredytów obrotowych może rozłożyć gospodarkę nałopatki - pisze "Gazeta Wyborcza".
Źródło: Rynek.NetNiniejszy dokument znajduje się pod adresem: http://www.rynek.net/bankowy/banki-tna-kredyty