Za dwa dni kilkaset tysięcy osób spłacających kredyty walutowe dostanie prawo wyboru: kupować waluty w banku czy kantorze. Komisja Nadzoru Finansowego zaleciła bankom, by od 1 lipca klienci mieli prawo zdecydować gdzie kupią walutę na spłatę kredytu - donosi "Gazeta Wyborcza".
Gazeta wyjaśnia, że nadzór chciał ograniczyć pełną dowolność banków w ustalaniu kursów walut. To była dla nich prawdziwa żyła złota. Rekordziści zarobili w ubiegłym roku na wymianach walut nawet 100 milionów złotych.
W trudnych czasach bankowcy jeszcze rozszerzali widełki kursowe czyli różnicę między ceną sprzedaży i zakupu waluty zwaną też spreadem. W ten sposób podereperowywali swoje wyniki. Po kieszeni dostawało kilkaset tysięcy Polaków, którzy zaciągnęli kredyty walutowe, często nie zdając sobie sprawy z tego, po jakich cenach przyjdzie im potem kupować w bankach franki.
źródło: Rynek.Net







